Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
zolla *SLA - EGZAMIN Z MIŁOŚCI - blog4u.pl

SLA - EGZAMIN Z MIŁOŚCI

Strona Główna Dodaj do Ulubionych Ksiega Gości Dodaj do Księgi licznik: 46505

Mój profil

Jeśli choroba partnera jest testem miłości, to nieuleczalna, postępująca choroba, odzierająca z intymności i godności - jest największym możliwym egzaminem uczucia. Myślę, że go zdaję, każdego dnia, w każdej godzinie.
Od 3 lat walczę z chorobą SLA, która dotknęła mojego męża, Kardka. Chorobą okrutną, progresywną, nieodwracalną i nieuleczalną.

Jeśli chcesz pomóc, pochylić się nad nami, będziemy wdzięczni za każdy, nawet najmniejszy datek...
POLBANK EFG 51 2340 0009 0050 1030 0000 6268
Alicja Lichocka

mój avatar

archiwum

    2011
    Czerwiec
    2010
    Marzec
    2009
    Listopad
    Październik
    Lipiec
    Czerwiec
    Marzec
    Styczeń
    2008
    Grudzień
    Listopad
    Październik
    Wrzesień
    Sierpień
    Lipiec
    Czerwiec
    Maj
    Kwiecień
    Marzec
    Luty

linki

    SLA - CO TO ZA CHOROBA?
    Strona poświęcona chorobie SLA

ulubieni


Powered by blog 4u

11.06.2011

Jestem, żyję, ale nie wiem PO CO? Ja ciągle muszę wrócić do tego, tętniącego pustką i tak przeraźliwą ciszą domu! Pracuję, nie tylko w ubezpieczeniach, ale w biurze podróży u Koleżanki. Ale nie wiem po co? Muszę wrócić do domu. żeby nie wiem co. A ja się czuję jak taki jakiś popsuty człowiek! Popsuli mnie, a żyję?! Po co??? Nie jest dobrze, nawet...
czytaj więcej
zolla 11/06/2011 21:48:10 [komentarzy 2] Komentuj

12.03.2010

Witajcie Kochani. Wiele czasu minęło. Myślałam, że już tu nigdy nie wrócę, bo to były strasznie traumatyczne czasy. Ale wróciłam, bo myślę, że powinnam opowiedzieć Wam jak to jest, gdy On odszedł. No i powiem Wam, że jest strasznie!. Na początku, pewnie zmęczenie i brak możliwości odprogramowania się powodowały, że żyłam jakby obok. Nie chciałam,...
czytaj więcej
zolla 11/06/2011 21:35:08 [komentarzy 0] Komentuj

12.03.2010

Witajcie Kochani. Wiele czasu minęło. Myślałam, że już tu nigdy nie wrócę, bo to były strasznie traumatyczne czasy. Ale wróciłam, bo myślę, że powinnam opowiedzieć Wam jak to jest, gdy On odszedł. No i powiem Wam, że jest strasznie!. Na początku, pewnie zmęczenie i brak możliwości odprogramowania się powodowały, że żyłam jakby obok. Nie chciałam,...
czytaj więcej
zolla 12/03/2010 20:28:05 [komentarzy 4] Komentuj

03.11

Witajcie Kochani. Dziękuję, że jesteście! Przez ten pierwszy rok po śmierci Kardka to ja chyba byłam tak bardzo zmęczona, że wcale do mnie nie dotarło, że Jego nie ma. Jeszcze opieka nad Mamą! Teraz zaczynam rozumieć co się stało, że Jego chyba nie ma! Zepsuł mi się samochód. Pojechałam do zaprzyjaźnionego mechanika, zasugerowałam, ja blondynka...
czytaj więcej
zolla 3/11/2009 22:54:19 [komentarzy 3] Komentuj

14.10

Może będzie łatwiej jak wrócę na te strony. Jest mi źle i muszę gadać. Postaram się pisać, bo muszę. Z trudem wróciłam na bloga, bo mnie pytali o jakieś hasła i ID, a ja nic nie pamiętam. Udało się. Będę pisać bo głupieję z samotności.
zolla 15/10/2009 22:29:09 [komentarzy 3] Komentuj

9.07

W niedzielę będzie 1-sza rocznica śmierci Kardka. Tak potwornie wszystko odżywa, tak jakby to było dopiero co... Umarł nasz Kolega. Pogrzeb był w poniedziałek na bródnie. Zagrali na trąbce, tak jak u Kardka, wyłam, uciekliśmy z synami A ja wciąż rozpaczam. Nie umiem żyć sama, przecież wszystko robiliśmy razem, podejmowaliśmy jakieś decyzje, plany,...
czytaj więcej
zolla 9/07/2009 20:13:43 [komentarzy 3] Komentuj

1.07.

Dzięki. Cieszę się, że mi kibicujecie! Łatwiej, jak wiem, że ktoś mnie czyta, wspomaga słowem.Jak widzę obładowanych zakupami ludzi, to wiem, że pędzą do domu po pracy aby dalej to życie aktywnie karmić, rodzinę karmić, a ja nie mam po co do domu wracać?!Nie muszę robić zakupów! Rano pracuję a potem się szwędam po Warszawie, jak pogoda...
czytaj więcej
zolla 1/07/2009 21:31:04 [komentarzy 2] Komentuj

23.06

Bardzo, bardzo dziękuję za wszystkie serdeczne słowa otuchy. Próbowałam żyć normalnie, nie wracać do minionego,rzuciłam się odrestaurować działkę, Kardka miłość, zaniedbaną przez te minione lata. Nauczyłam się nawet sama tam spać. Jest ze mną, tupie mi, coś strąca, coś mi chce powiedzieć, mówi pewnie, że dobrze robię. Odnowiłam już cały taras...
czytaj więcej
zolla 24/06/2009 22:15:09 [komentarzy 3] Komentuj

8.03.2009

Trudno było tu wrócić. Ale jestem bo jest mi źle. Mama umarła 26.stycznia. Przyjechała siostra i była 4 tygodnie. Wyjechała we wtorek. Sporo się działo i nie było czasu na stres i żal. Teraz zostałam sama w pustym mieszkaniu bez żadnych obowiązków. Nie jest dobrze. Znowu ryczę, nie tyle po Mamie, bo przecież Rodzice odchodzą, taka jest kolej...
czytaj więcej
zolla 8/03/2009 22:28:41 [komentarzy 7] Komentuj

15.01

No jestem, żyję, kiepsko, ale jakoś tam. Te wzruszające komentarze moich nabytych przyjaciół z bloga są dla mnie jak balsam. I ta kocinka kochana z ADHD. Choć już coraz lepiej, dorasta i uczy się kochać obcych.Potwornie tęsknię, płaczę ale już nie co dzień i zaczełam mieć potrzebę chodzenia na cmentarz, aby dbać o ten kawałek Kardka i wspomnienia...
czytaj więcej
zolla 15/01/2009 21:13:58 [komentarzy 3] Komentuj